Dzisiaj jest poniedziałek, 31 sierpnia 2026, 18:17


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 15 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 12:02 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
Witam. W ramach nauki obsługi wielbłąda w warunkach polowych postanowiłem popraktykować z wymianą opon. Doświadczenie mam wyśmienite... dwa koła w Pelikanie i jedno w Ukrainie dziadka więc bez obaw przystąpiłem do zabawy. Po 2 godz skakania opona spadła z rantu, uf... teraz druga strona... e nie, po kolejnych 2 godz nic. No to co?? A może podgrzać gumę?? OK, zostawiona na 30min przy grzejniku mięknie i po 45min skakania "gładziutko" schodzi. Teraz dętka... 3 min i jest na podłodze. No to teraz opona... dawaj łyżki... ym, gdzie ja mam łyżki?? Kiedyś gdzieś były... no nić, podjadę po nowe... ee.. nie 23.00, o tej porze można jedynie piwo kupić. No to dawaj klucze, zestaw płaskich i do boju. Ok 01.00 z lekko porysowaną felgą i z dwa razy większym bicepsem zwycięsko wyrywam felgę z opony!! Teraz nówka, Metzeler Tourance... ymm, miodzio, aż się świeci. Około godzinki i wsio założone. No to dmuchamy... raz, drugi, trzeci... eh, opona nie wskakuje na rant, po obydwu stronach brakuje jej ok. 3-4cm. No to jak się udało z podgrzaniem przy ściąganiu to może pójdzie w drugą stronę? Napompowałem... około 40psi i pod grzejnik, może sama w nocy wskoczy. Nic, kicha, jak było tak jest. Mydło, i pompujemy znowu, nic, to więcej mydła i więcej ciśnienia... NIC!! Wpompowałem ok 50psi i więcej się boję. Umachałem się przy tym jak przy powalaniu byka na rodeo i nic z tego nie wyszło.
Jak Wy to robicie??
Jak zmieniacie opony w trasie??
Dzizas... płuco wyplułem i nic!!
Dajcie jakąś radę bardzo proszę.
Pozdrawiam, Bartek.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 14:21 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48
Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
Opon z rantu zdejmuję się najlepiej kosą drugiego motocykla, a na rant zakłada się używając mydła w płynie albo ostatecznie wody, czyli w sumie tak jak ty to robiłeś. Być może miałeś opony bezdętkowe, które są sztywniejsze.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 14:25 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
No tak nie napisałem, zamówiłem dętkowe ale przysłali mi bezdętkowe, w tej samej cenie :D
Ale co, jakieś extra kombinacje dla TL trzeba zastosować??


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 15:51 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34
Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
Stara szkoła nakazywała w takich sytuacjach zacząć od okręcenia na środku opony drutem/sznurkiem, mocnym skręceniu i dopiero wówczas rozpocząć pompowanie.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 16:21 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
A ile można nadmuchać gumę?? Jakie ciśnienie??


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 16:39 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34
Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
Zwykle na oponie jest podane max ciśnienie, do którego pompując opona wskakuje w rant. Później obniżasz do wartości pożądanej (zależna od obciążenia, rodzaju terenu itd)- orientacyjne dane znajdziesz choćby w serwisówce swojego motocykla


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 18:53 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 9 lipca 2010, 07:18
Posty: 916
Lokalizacja: Wawa- Dęblin
ja przetestowałem to na kostkach w exc, zawsze lałem od groma płynu do mycia naczyń, najlepszy ludwik bo po 2 zł za butelkę :) lejesz na rant przed pompowaniem, wkłądasz paluchy i smarujesz ranty opony i felgę jak najwięcej żeby była śliska, potem pompujesz i patrzysz jak wychodzą bulki z opony i wszystko wskakuje na ranty.
Uwaga: nie patrz się dokładnie w jedno miejsce bo opona potrafi tak szybko wskoczyć w rant że rozpryskuje się płyn i może wlecieć w oko a to szczypie dość mocno :) znam z autopsji :).
Jak nie wskakuje pomimo pompowania pomaga stukanie gumowym młotkiem w oponę przy feldze, należy uważać żeby nie uderzyć w felgę :)
powodzenia :)

P.S. Ja po kilku zmianach dowiedziałem się że na mieście gość zmienia gumy za 20 zł w 10min na maszynie, poszedłem tą drogą i daję zarobić człowiekowi :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 19:32 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
No leje tego mydła i nic. Wiem, że można to zrobić za piwo ale wole potrenować na wypadek wypadku w miejscu nieokreślonym do którego słowo wulkanizacja jeszcze nie dotarło, zima jest, śniegu po pachy więc się nie spieszy mogę się pomęczyć, jak będę miał dość to wtedy zawiozę koło do "pana durexa" :D
Jeszcze jedno... opona nie wchodzi na rant tylko w jednym miejscu, to jest, spuszczam powietrze, spycham oponę do środka felgi i znów pompuje, spuszczam, spycham, mydło, pompa... i tak w koło i za każdym razem opona nie wskakuje w tym samym miejscu, myślałem by obrócić oponę na feldze ale za ciężko, łyżek nie mam i nie chcę kaleczyć opony kluczami, a założona to może Pudzianowi się nie oprze ale ja mam problem. Możliwe żeby było coś nie tak z oponą??

P.S.
Kurna mydło mi się skończyło :lol:
Wątpię by w Mongolii mieli zapas dla zabłąkanego turysty z lewą gumą :D przecież to nie może być takie trudne!!


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 19:44 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 9 lipca 2010, 07:18
Posty: 916
Lokalizacja: Wawa- Dęblin
przekręć oponę jak nie jest napompowana, spokojnie się da, najwyżej niech ktoś przytrzyma ci felgę w miejscu a ty napieraj na oponę, ale po co ci te nauki jak i tak w trasie nie będziesz miał łyżek i kompresora ze sobą :)wykup najtańsze asistance i po sprawie :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 20:43 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
1. przekręcić się nie da, zamówiłem TubeType, a przyjechała TubeLess, w zasadzie się nie upieram bo TL są mocniejsze i droższe więc wesoło zakładam TL, ale nijak nie jestem w stanie przekręcić opony na rawce z dętką w środku, mydła wlałem już pół wanny i dalej się nie ślizga, za to ręce jeżdżą jak po maśle.
2. kompresora nie potrzebuję, mam mocne płuca ;).
3. łyżki ważą pół kilo, no może kilo jak masz takie od kamaza ;) spokojnie na motura się zmieszczą.
4. asistance? A co to takiego?? Hehe, a na pewno te najtańsze do Peru za mną nie pojedzie, a i wątpię by raczyło się przywlec do Nepalu ;)

Ta cała zabawa ma na celu nauczenie się wymiany opony w warunkach polowych na wypadek gdybym kiedyś zabłądził :D czego każdemu forumowiczowi serdecznie życzę ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 21:08 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
Witaj

Czasami bez kompresora się nie obejdzie. Ostatnio jak zmieniałem napompwałem ręczną pompką do 3 atm i nic. Pojechałem na stację benzynową i przy 7 atm wskoczyła do końca.

Przy takim problemie w terenie nie panikuj. Napompuj ile możesz i jedź bez szaleństw. Zwykle kilka km po dziurach i kamulach wystarczy żeby rant gumy doszedł na swoje miejsce. Spuszczasz nadmiar wiatru i wio. Warunek - opona musi byc dokrecona szpanerem.

Czy to zadziala na szosie nie wiem.

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: sobota, 4 grudnia 2010, 23:36 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
7 atmosfer... ym, to jakieś 100psi. Jak na razie pompuje do ok 45-50psi (czyli jakieś 3.5at), na oponie mam nabaźgrane 36psi ale jak się domyślam to jest max ciśnienie dla opony podczas jazdy. Dlatego też pytałem do ile mogę nadmuchać gumkę na ściągniętym kole bo różne źródła różnie podają... są i tacy co mówią "aż wskoczy" :). Ja tam mam taką małą pompkę nożna, dmucha do 100psi, trochę trza się nadeptać ale za to mała, lekka i wszechwciśliwa :D
Teraz mam nadmuchane 45psi i oponka siedzi przy grzejniku, a ja się modlę by ciepła guma była bardziej rozciągliwa i sama sobie wskoczyła hehe, ale może faktycznie kopnąć jej te 100psi (7at)?? Pytam doświadczonych, wolałbym nie zamawiać kolejnej gumy :?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: poniedziałek, 6 grudnia 2010, 21:31 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
Hurrra!! Uf... ale zabawa.
Udało się, obyło się bez ofiar, no oprócz mydła, trochę go popłynęło.
Lewy rant wskoczył przy 4at, prawy stawiał większy opór. Przy 6at spuściłem powietrze (fabryka zaleca 36psi... tj ok 2.5at, bałem się dmuchać "do oporu") i dolałem mydła, na to wszystko spryskiwaczem napryskałem wody z mydłem dla lepszego penetrowania i hebel. przy ok 5.5at wszystko ładnie się ułożyło.
Jakby ktoś chciał się męczyć to odradzam skakanie i walenie młotkiem... mydło i ciśnienie to jedyne wyjście ;)
Miłej zabawy... teraz zabieram się za przód hehe :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: poniedziałek, 6 grudnia 2010, 21:41 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

Gratulacjeeee!
A mogło być łatwiej. Zapomniałeś pewnie tego dowcipu o cieście z whisky. Podstawa to spróbować parę szklaneczek czy aby na pewno najlepsza...

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Nie wskakuje na rant
Post: poniedziałek, 6 grudnia 2010, 23:26 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
Nie zapomniałem... poprostu nieznam ;)
...??

[edit:]
Ok nie znałem ale poznałem... nie no stary, mydła to ja nie piłem ;)
ale zabawa przednia, następna będzie regulacja zaworów, a potem to zobaczymy...


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 1   [ Posty: 15 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl