Dzisiaj jest środa, 2 września 2026, 15:42


Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 36 ]
Autor Wiadomość
 Tytuł: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: niedziela, 27 listopada 2011, 10:05 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Wczoraj wodowalem motocykl, nie zanurkowal cały ale jak go wytargałem i przechylilem to troche wody z fitra powietrza sie wylało. Od tego momentu nie moge go odpalic.
Jaka jest w takim przypadku procedura sprawdzania i eliminowania ewentualnych problemow.


Ostatnio zmieniony niedziela, 27 listopada 2011, 11:25 przez Krzemien, łącznie zmieniany 2 razy.

Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: niedziela, 27 listopada 2011, 11:14 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Krzemień , podstawa po każdym zalaniu , zobaczyć czy w puszce filtra nie ma wody , czy gąbka jest sucha , bo jak polecisz na pełnym gazie to przeciągnie wodę . Wykręcasz świecę , cały czas jesteś bez filtra , kopiesz moto bądz wciskasz guzik ... patrzysz co siurak , czyścisz świecę , a najlepiej wyjmujesz z narzędziówki nową ( tą mokrą , chowasz zrobisz ją w wolnej chwili ) . jeżeli jesteś pewien że przekopałeś moto , wkręcasz zapalasz , składasz filtr i go....możesz oczywiście sprawdzić czy jest iskra :lol:
Może się zdarzyć że masz wodę w gazniku , ale odkręcasz śrubę pod komorą pływakową , taką dużą ... i na zakręconym kraniku !!! wywalasz wszystko co tam było , przy okazji i wodę która jako cięższa od benzyny ... do dyszy .
Jeżeli zalanie było duże , musisz jeszcze wydech wywalić tzn. przednie koło w górę ... samemu słabo ale we dwóch i o drzewo i wtedy pokopać znów , albo guzik .
Ważne żeby mieć pewność że nigdzie w układzie dolotowym nie ma wody , bo gdy nagle przy pełnym gazie urwie się i pójdzie do cylindra, to po korbie . Tak Kamaz Team załatwił jedną 530 na jakimś zadupiu i było po jezdzie dla jednego kierownika :(
Miałem" kolegę " który topił moto na każdym brodzie i w każdej kałuży .... brałem to już dziesięć razy , najfajniej jest jak moto zapalony wpada pod wodę i wystaje tylko grip z kierownicy :mrgreen: i nadchodzi noc.
Jak jest was dwóch , to można popchnąć na początek , 200 kopie się jak "szmata" więc tchu Ci nie braknie , z wr-ką gorzej bywa ....


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: niedziela, 27 listopada 2011, 11:23 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 09:04
Posty: 695
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
Krzemien pisze:
Woczraj wodowalem motocykl, nie zanurkowal cały ale jak go wytargałem i przechylilem to troche wodu z fitra powietrza sie wylało. Od tego momentu nie moge go odpalic.
Jaka jest w takim przypadku procedura sprawdzania i eliminowania ewentualnych problemow.



Nie dawno mieliśmy podobna akcje. Przejazd przez głęboką kałuże spowodował zalanie airboxa, woda dostała się do gaźnika i moto nie odpalało w środku lasu. Zaczęliśmy od zdjęcia filtra powietrza i osuszeniu gumy dolotu , jak daleko dało się to zrobić ręką. Potem opróżnienie komory pływakowej. Nie mieliśmy klucza żeby odkręcić pokrywę komory wiec położyliśmy moto najpierw na jednym a potem drugim boku. Moto w końcu odpaliło. Jeśli masz swojego w garażu to wyjmij gaźnik , przeczyść go, bo po naszej akcji gaźnik aż zardzewiał przy kanałach powietrznych, a tłoczek ssania tak się przez wodę i piach zatarł, ze trzeba było dużo wd40 i trochę siły żeby go wyciągnąć. Jeśli silnik nie zassał wody i olej jest ok, to czyszczenie gaźnika wystarczy


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: niedziela, 27 listopada 2011, 20:48 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1496
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

Jak pisał PIOTHURS sprawdź przed rozbiórką czy masz iskrę.
Leciwe instalacje mają kruchą i spękaną często izolację.

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: niedziela, 27 listopada 2011, 22:58 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 09:04
Posty: 695
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
rrolek pisze:
Witam

Jak pisał PIOTHURS sprawdź przed rozbiórką czy masz iskrę.
Leciwe instalacje mają kruchą i spękaną często izolację.

Pozdr
rr


tak, podstawa to sprawdzić iskrę


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 09:54 
Prozaik forumowy

Rejestracja: poniedziałek, 21 listopada 2011, 19:26
Posty: 397
Strona WWW: http://www.wirtuozizieleni.pl
Lokalizacja: Halinów
ważne żeby airboxa wysuszyc i gaźnik przeczyścić, bo jak zaśsie wode do gara to kaplyca... no i nie próbować na siłę odpalać z nadzieją, że się uda 8) więc działaj szybko i na żwirownie w kołbieli :D ja jak kiedyś zalałem to postawiłem wietrak i suszyłem airboxa z nadzieją, że filtr też sie wysuszy :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 12:57 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Dzis zakupilem nowe świece, sprawdze jak sie ma stara i odpalam.
Jak sprawdzic czy woda nie dostala sie do cylindra ? Czy jak swieca bedzie sucha to cylinder bezpieczny ??


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 12:59 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31
Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
Krzemien pisze:
Dzis zakupilem nowe świece, sprawdze jak sie ma stara i odpalam.
Jak sprawdzic czy woda nie dostala sie do cylindra ? Czy jak swieca bedzie sucha to cylinder bezpieczny ??

przekop go kilka razy z odkręconą świecą, jak nie będzie pryskać wodą z otworu na świecę, znaczy że wody w silniku nie ma.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 13:37 
Aktywny

Rejestracja: wtorek, 12 stycznia 2010, 18:03
Posty: 142
Lokalizacja: Bolesławiec dolnyśląsk
Od "zatopienia" minęło 3 dni i dopiero teraz pytasz jak sprawdzić czy woda nie dostała się do cylindra . Dla mnie to trochę dziwne . Oczywiste jest , że świecę wykręca się od razu i przekopuje moto , aby pozbyć się ewentualnej wody . Jeśli nie pali to po powrocie do domu można wlać kilka ml oleju do cylindra i przekopać bez świecy w celu zabezpieczenia przed rdzą .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 14:21 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
A z kad to takie oczywiste ? Pewnie jestes z tych ktorzy sie juz urodzili z tą wiedzą. Niestety ja nie, dlatego pisalem na forum. nie moglem odkrecic świecy bo nie mialem klucza do swiec. Dzisiaj zakupilem.

Dla mnie np oczywiste jest ze kompresja LZW w plikach graficznych jest bezstratna i ze DPX'y moga byc w formacie 10bit w krzywej logarytmicznej. Przecierz to oczywiste wiec ty tez to pewnie wiesz.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 14:44 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: wtorek, 13 kwietnia 2010, 09:16
Posty: 1338
Lokalizacja: Południowa Wielkopolska
I olej profilaktycznie sprawdz czy mleka nie ma.

Zalewalem juz rozne sprzety :cry: :oops:
Woda jest slabo scisliwa niestety i moze sie narobic niezlego balaganu.
Dla mnie podstawa to dobrze sprawdzic airbox - u mnie sa 2 czesci jedna przed siatka i druga za. Przy zaleniu z reguly zalewa obydwie. U mnie wyciagnac airbox to bida.

W kazdym razie koniecznie i obowiazkowo zawsze wykrecic swiece i wode wylac. Zawsze!
Wyczyscic airbox i do chalupy. Jak sie nie da dobrze wyczyscic to zrobic filtr ze skarpetki/gaci/czegokolwiek i nie dmuchac przez airbox tylko prosto w gaznik.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 15:36 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Teraz juz wiem co robic na przyszłość :). To jest 2 suw wiec nie mam oleju jako takiego. No jest w skrzyni ale to inna sprawa.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 18:16 
Prozaik forumowy

Rejestracja: piątek, 21 maja 2010, 12:32
Posty: 370
Lokalizacja: Warszawa
Na kursie enduro Rafal Gorski mowil, zeby sprobowac obrocic kolo na 5 biegu.

Obraca sie - mozna probowac odpalac - nie obraca sie = woda w silniku.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 19:03 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 09:04
Posty: 695
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
Jak mówisz ze to 2t to przypomniał mi się motyw który zrobił parę lat temu Darek Kłopot. Skakał z rampy ustawionej na pomoście jeziora , do wody próbując zrobić buckflipa. Było to nawet w tvn turbo. Teraz nie mogę znaleźć tego filmiku w necie. Ale skakał kilka razy , wyciągali moto , suszyli i od nowa. Wiec 2t może więcej niż 4t jeśli chodzi o wodowanie


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: po wodowaniu nie odpala - KTM
Post: środa, 30 listopada 2011, 20:00 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2007, 22:08
Posty: 2035
Lokalizacja: S-ec
to moze ja po krotce, utopilem raz moto i reanimowal raz moto kupla po wodowaniu w obu przypadkach wrocilismy na kolach do domu.

Po utopieniu tak jak juz ktos napisal wyjac i w miare mozliwosci wysuszyc filtr pow, w miare mozliwosci wylac wode z wydechu, wykrecic swiece i osuszyc (np nad plomieniem zapalniczki), wode z cylindra "wywalic" przez wlasnie otwor swiecy. Ja niestety nie mialem mozliwosci wymiany oleju ale na szczescie udalo sie dojechac do garuzu potem 3-4 krotna wymiana oleju. W przypadku wodowania kumpla czynnosci j/w z tym ze na srodku Błędowskiej udalo nam sie wymienic olej. Poniewaz w jednym i drugim przypadku rzeka byla bardzo piaszczysta (zreszta to ta sama) to nalezalo wyczyscic gaznik. W obu przypadkach byly to 4 takty. Tak wiec nie jest to nic skomplikowanego i jest do wykonania w terenie. Nie mam pojecia jak po takim zalaniu zachowuje sie moto na wtrysku i w razie czego jak ten wtrysk wyczyscic. Oczywiscie w sprzetach z filtrem papierowym pewnie sie nie bedzie go dalo odzyskac ale pewnie da sie zrobic prowizorke z suchej skarpety :mrgreen:

[ img ]

[ img ]

Oby to sie nigdy nikomu nie przydalo


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 1 z 3   [ Posty: 36 ]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl