Jakie stosujecie techniki docierania nowych enduro ? Jedyne motocykle ktore docieralem byly drogowymi ktore maja zupelnie inne silniki co za tym idzie interwaly serwisowe rzedu 6000km. W enduro jak wiadomo - serwisowanie co 1000km lub mniej. czy w tym przypadku docieranie silnika jest inne ?
W manualu maja dziwna procedure
- odpalic na 2 min az sie rozgrzeje silnik, wylaczyc
- odpalic ponownie max 5 pozniej na okolo minute, wylaczyc
- odpalic, jezdzic 5-8 minut na srednich obrotach na niskich biegach, zgasic, ma wystygnac
- odpalic, jezdzic godzine na 1/4 - 1/2 rolgazu przy srednich predoksciach, zgasic
- odpalic, jezdzic przez 15 min w calym zakresie obrotow.
i teraz pytanie czy od razu wymieniac caly olej po tej zabawie ?
W manualu bardzo niejasno to opisuja. Mam 2 tabele interwałów serwisowych - jedna zwykła (general ) druga sportowa ( competition use ).
W zwykłej nic nie pisza o zmianie oleju ani filtra po procedurze dotarcia ( pierwsza zmiana oleju dopiero po 1000km, kolejna przy 3000, potem co 2000km ), w sportowej mowia ze olej trzeba zmienic od razu po dotarciu, tak jak sprawdzic zawory.
Z koleji na ThumperTalk czytalem o innej technice docierania - na ostro, opis
http://www.mototuneusa.com/break_in_secrets.htmTwierdza ze pierwsze 30 km zycia silnika jest najwazniejsze i wtedy trzeba jezdzic na maxa zeby sie uszczelki dobrze osadzily, zanim nie wyszlifuje sie cylinder od pracy.
Co zatem według was powinno sie stosowac ?