 |
| Autor |
Wiadomość |
|
greentop
|
Tytuł: Wita Bart z talią kart Post: poniedziałek, 25 czerwca 2012, 10:51 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 25 czerwca 2012, 08:55 Posty: 15
Lokalizacja: Połomia, Śląskie
|
|
Cześć i czołem - przywitam się z wami tak, jak przywitałem się na forum trampkowym i vstromowym. Może niezbyt to oryginalne przeklejać treści ale primo ACTA mnie nie dotyczą bo treści moje, secundo opis sprawnie oddaje moje emocje. Czyli: ... Jestem uzależniony od jazdy. Za młodu na przełomie lat 80 i 90 rodzice wzieli mnie w góry na wycieczkę w okolice Wadowic - przez przypadek odbywała się tam jakaś impreza enduro. Od tego czasu jeżdżąc na rowerze wydawałem dziwne, mechaniczne dźwięki Jeździłem więcej i więcej, zarzynałem kolejne MTB aż któregoś sezonu w połowie lat 90 udało mi się nakręcić 8kkm.
Później wysiadły mi kolana a ja obraziłem się na jednoślady i przesiadłem się do czterokołowców. Jeździłem znów sporo wieloma różnymi pojazdami o różnym stanie technicznym. Największą podróż odbyłem na początku tego wieku zaliczając w ciągu miesiąca tour PL-D-NL-B-F-P-H-Maroko (nie znam skrótu )-H-F-D-PL. Nie obyło się przez przygód, a wnioski były proste - musze wciąż szkolić swoje umiejętności kierowcy i potrzeba mi terenówki! Plan zrealizowałem, ale po zaistnieniu na kilku amatorskich rajdach turystyczno-sportowych wciąż mi czegoś brakowało (dosłownie i w przenośnie bo podczas przepraw często z Miśka (Mitusbishi Pajero 1989 2,5diesel z tubiną-przyp. autora) coś odpadało).
Później okazało się, że mam dużo niezagospodarowanego czasu zajmowanego wcześniej przez pracę, więc zrobiłem sobie kat A i wkrótce zostałem obdarowany koreańskim dziadkiem a'la harley z pojemnością silnika 20-krotnie mniejszą niż ta z terenówki. To zdarzenie wznowiło moje młodzieńcze marzenia - mogłem jeździć na jednośladzie, a mechaniczne dźwięki generował sam jednoślad. Po paru kkm niewytrzymałem i znów zaciągnęło mnie poza asfalt - opony okazały się zbyt śliskie, kierunkowskazy zbyt wystające, prześwit niewystarczający, ale i tak zdobyłem parę hałd. Nigdy nie przypuszczałem że podczas jazdy na motocyklu można się tak zmęczyć!! Teraz nadszedł czas na kolejny krok w mojej ewolucji transportowej - małżonka już przekonana - czas na motor turystyczny - taki którym dojadę do pracy (~100km) a po drodze celem odreagowania stresu nawinę też kilka dobrych km po drogach polno-leśnych...
Dodam jeszcze, że stało się i od kilku miesięcy i ~5kkm jestem posiadaczem sztormiaka 650. Zracji poprzednich zainteresowań rajdami turystycznymi, odczuwam sentyment do roadbooków, i jak tylko znajduje wolny czas staram się objechać trasę jednego z nich. Ale o tym wkrótce :wink: Docelowo, kiedy (albo jeśli :mrgreen: ) znajdzę więcej czasu marzy mi się wyjazd na bałkany-po relacjach innych motopodróżników najciekawsza dla mnie wydaje się być Czarnogóra.
Pozdrawiam lokalnych forumowiczów Bart
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Orzep
|
Tytuł: Re: Wita Bart z talią kart Post: poniedziałek, 25 czerwca 2012, 11:06 |
|
Rejestracja: piątek, 10 lipca 2009, 01:38 Posty: 1752
Strona WWW: http://teamleszcze.com
Lokalizacja: Wroclaw
|
|
Powitał Bart...i dobrze, żeś sie w pore nawrócił!!! :wink:
Pozdro Orzep
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
Kto jest online |
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość |
|
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|
 |