| Autor |
Wiadomość |
|
sylwester
|
Tytuł: Nocne latanie po lesie Post: piątek, 18 grudnia 2015, 19:41 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
mamy na forum amatorów nocnej jazdy po lesie?
Jak to jest? jest fun?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Carlos69
|
Tytuł: Re: Nocne latanie po lesie Post: piątek, 18 grudnia 2015, 19:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 8 lutego 2015, 14:08 Posty: 430
Lokalizacja: Radom
|
|
Ostatnio na Ukrainie zastała nas noc. :shock: Tak wytrzeszczaliśmy oczy, bo nikt nie miał dobrego światła. Nie to co ci z filmiku. :roll:
Podsumowanie jest takie, że jak się nie boisz duchów i masz oświetlenie to jest fan. :lol:
W przeciwnym wypadku h...ja widzisz i to już nie jest zabawa a walka o przedrwanie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lorsol
|
Tytuł: Re: Nocne latanie po lesie Post: piątek, 18 grudnia 2015, 21:42 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
|
mamy amatorow :twisted: jest arcy fun :twisted: jazda po znanym sobie terenie w nocy to jazda bez trzymanki, takie stare-a-nowe, wyjesz w kasku z radosci ;) tylko zwierzyny wylazi sporo w nocy i trzeba miec nogi i rece caly czas na spowalniaczach ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
stoner
|
Tytuł: Re: Nocne latanie po lesie Post: piątek, 18 grudnia 2015, 22:55 |
|
Rejestracja: niedziela, 29 listopada 2009, 17:54 Posty: 211
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Jak dla mnie to wręcz duchowe przeżycie, szczególnie jeżdżąc po lesie samemu, co oczywiście jest mało rozsądne. Często myślałem o tym co czują samotne wilki na Dakarze, ci co zgubili drogę lub walczyli z usterką i teraz gonią do mety odcinka nocą bez wsparcia zespołu. Trzeba mieć jaja ze stali.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
żółf
|
Tytuł: Re: Nocne latanie po lesie Post: sobota, 19 grudnia 2015, 00:09 |
|
Rejestracja: czwartek, 3 lutego 2011, 19:02 Posty: 440
Lokalizacja: Karpacz/Gniezno
|
Tak już mam, że czas na latanie mam zwykle wieczorami, więc żeby wydłużyć sobie zabawę to zamontowałem mocnego leda, nie tyle celem latania w zupełnej ciemności, co możliwości bezpiecznego powrotu do domu jak już zgaśnie słońce. Czasem wychodzi, że 20km trzeba wracać w zupełnych ciemnościach.
Cytuj: : jazda po znanym sobie terenie w nocy to jazda bez trzymanki,
100% racji, jeżeli znamy teren to jazda sprawia frajdę, ja jadę z 50% wolniej ale mam 2x więcej adrenaliny, natomiast przebijanie się przez nieznane to mordęga i do tego strasznie niebezpieczna. Po głównych ścieżkach, oznaczonych szlakach jeszcze jakoś idzie, ale trzymać się jakiejś ścieżynki to już prawie niewykonalne. Możliwe że sporym ułatwieniem byłoby zamontowanie jakiejś lampki na kasku, bo czasem szukając dogodnej drogi chce się spojrzeć w bok, a tu zonk bo nie widać nic.
Raz miałem zabawną sytuację, jak wywaliłem placka na jakiejś kłodzie, oddzieliłem się od motocykla, a ten zgasł i wyłączyło się światło. Ciemność całkowita, zero orientacji, dopiero po chwili jak przyzwyczaiłem się do ciemności zobaczyłem kontury motocykla, więc jeżeli ktoś się zdecyduje na takie przyjemności to warto mieć przy sobie latarkę w razie w :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Nocne latanie po lesie Post: sobota, 19 grudnia 2015, 09:13 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Mega fun. Szczególnie jak leci kilka maszyn. Doświetlamy się nawzajem. Jazda jest nieco wolniejsza ale równie ekscytująca.
Ja akurat mam światło dodatkowe na kasku+bateria w kieszeni. Gdzie nie spojrzę jasność.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Fabian
|
Tytuł: Re: Nocne latanie po lesie Post: sobota, 19 grudnia 2015, 16:39 |
|
Rejestracja: czwartek, 4 września 2008, 09:54 Posty: 413
Lokalizacja: Gostyń - Śląsk
|
|
Podstawa to dobre lampy, koledzy jednak mają racje. Znajomy teren staje się w nocy całkiem inny, niektóre przeszkody nie tak widoczne jak za dnia, załamania terenu też jakby inne ...
Po kilku nocnych odcinkach MT Rally nasuwa się kolejna refleksja - mocna lampa w mgle i kurzu nawet przeszkadza. To tak jak jazda samochodem we mgle na długich. Tak czy siak doznania całkiem inne jak za dnia.
Cały czas mam w pamięci jak z Piothrusem i Diabłem w którąś grudniową, śnieżną noc uderzyliśmy przez lasy na hołdę doświetlając się na wzajem (a w zasadzie Piotr swoim 100W palnikiem) - to był fan :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adam K1200RS
|
Tytuł: Re: Nocne latanie po lesie Post: niedziela, 27 grudnia 2015, 12:33 |
|
Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18 Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
|
z wczoraj ,
tutaj akurat wjazd na ognisko ekipy z "AJSKA Enduro Team''
Powrót do chaty na seryjnych światłach to inspirujące doświadczenie
:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |