| Autor |
Wiadomość |
|
marekm
|
Tytuł: Co po Viadrze ? Post: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 17:37 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
|
Rozważam sprzedaż mojego Viadra (rocznik 2008, przebieg 9.400 km) i zakup motocykla lżejszego.
Moja obecna lista to: BMW F800 GS oraz KTM 990 Adventure (raczej nowe) oraz ewentualnie używana AT.
Moje potrzeby / wymagania / oczekiwania:
- bezawaryjność (do tego przyzwyczaiła mnie Honda); - trwałość; - możliwość jazdy w lekkim terenie (jestem za stary na ostry off-road); :( - wygoda - pozwalająca na dalsze podróże (przebiegi dzienne ok. 500 - 700 km); - przyzwoity zasięg na 1 tankowaniu.
Wiem, że wszystkie wymienione motorki dadzą radę, ale który będzie najlepszy ?
Napiszcie parę słów z własnego doświadczenia. Po co uczyć się na włsnych błędach, skoro można na cudzych. :lol:
Alternatywnie, rozważam pozostawienie Viadra i dokupienie lekkiego dual sporta.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 18:17 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
marekm pisze: Rozważam sprzedaż mojego Viadra (rocznik 2008, przebieg 9.400 km) i zakup motocykla lżejszego.
Moja obecna lista to: BMW F800 GS oraz KTM 990 Adventure (raczej nowe) oraz ewentualnie używana AT.
Moje potrzeby / wymagania / oczekiwania:
- bezawaryjność (do tego przyzwyczaiła mnie Honda); - trwałość; - możliwość jazdy w lekkim terenie(jestem za stary na ostry off-road); :( - wygoda - pozwalająca na dalsze podróże (przebiegi dzienne ok. 500 - 700 km); - przyzwoity zasięg na 1 tankowaniu.
Wiem, że wszystkie wymienione motorki dadzą radę, ale który będzie najlepszy ?
Napiszcie parę słów z własnego doświadczenia. Po co uczyć się na włsnych błędach, skoro można na cudzych. :lol: Z mojego krótkiego doświadczenia F 800 GS spełnia w pełni tylko dwa wymagania: - możliwość jazdy w lekkim terenie - przyzwoity zasięg na 1 tankowaniu. marekm pisze: Alternatywnie, rozważam pozostawienie Viadra i dokupienie lekkiego dual sporta. Wg mnie najlepsze rozwiązanie jeśli masz na to środki.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
darius
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 18:31 |
|
Rejestracja: niedziela, 13 kwietnia 2008, 20:10 Posty: 721
Lokalizacja: Gdynia
|
|
Ja myslalem ze bedziesz pierwsza mi "znana" osoba ktora kupi ST12 :-)
Po tym co dzisiaj napisal Dominik to moze warto ta opcje przemyslec :-)
Pozdrowienia, D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
irokez
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 19:55 |
|
Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42 Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
|
|
też miałem podobny dylemat nie ma sprzętów bezawaryjnych, wszystko co mechaniczne/ elektroniczne prędzej czy później może nawalić
ja wybrałem 990 Adv początkowo bałem się nadmiaru mocy, ale po 500 km przeszło :lol: gaz daje się precyzyjnie dozować - kwestia wprawy
- bezawaryjność - wydaje mi się, właściwie mam taką nadzieję, że będzie ok, należy dbać, tak jak o każdy sprzęt..., no chłopaki piszą, że mogą trafić się choroby wczesne w nowych moto, na forum opisana padnięta deska, czy pękający wydech w kolanku pod kanapą, czy sprzęgło :shock: (komentarze prowadzą do wniosku, że był to błąd drivera), mi po 700 km puścił trochę płynu chłodniczego i przedni hebel zaczął piszczeć - to są drobiazgi, które robisz na gwarancji, na OT 1000 sprzęt został bardzo dokładnie zlustrowany i jest git - trwałość - patrz wyżej, przy glebach raczej najtrwalsze moto, - możliwość jazdy w lekkim terenie - bez komentarza :D - wygoda - zrobiłem w ciągu 1 dnia prawie 1000 km, dało radę, ale tyłek boli, pomimo bielizny kolarskiej, oddałem akcesoryjną kanapę do MarioMoto, mam nadzieję, że będzie ok - przyzwoity zasięg na 1 tankowaniu - moje najniższe spalanie to 5,5 l. przy tempie turystycznym 110-120 więc bardzo ok
myślałem o GS 800, ale przy moim wzroście 189, miałem fatalną pozycję na tym moto - silne obciążenie nadgarstków i przedramion, już po 5 min łapy napieprzały... z tego powodu dla mnie dyskwalifikacja (podobny problem z 1200 GS)
życzę trafnego wyboru :!:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
spozo
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 20:58 |
|
Rejestracja: sobota, 2 sierpnia 2008, 21:12 Posty: 1581
Lokalizacja: Polska
|
|
A z mojego krótkiego doświadczenia F800 (model 2010 rok) spełnia poniższe warunki:
- bezawaryjność - 10 000 km bez żadnej awarii (jak będzie dalej czas pokaże) - trwałość - kilka drobnych wywrotek w terenie i wszystko całe - możliwość jazdy w lekkim terenie - wygoda - pozwalająca na dalsze podróże (przebiegi dzienne ok. 500 - 700 km) - bez problemu, dla mnie wygodny (kierownicę podwyższyłem o 2 cm)
Natomiast nie spełnia warunku: - przyzwoity zasięg na 1 tankowaniu - tylko ciut powyżej 300 km, zdecydowanie za mało
Dodał bym jeszcze jedną wadę: za szeroki tył w przypadku stosowania kufrów
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: poniedziałek, 21 czerwca 2010, 21:57 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
Każdym (gs, adv, AT pojedziesz w terenie tak samo -w AT zmieniasz zębatke na 47 i jest dzicz). Za GS lub ADV musisz dać ze 3 razy wiecej niz AT. ADV na pewno wymaga bardzo dokładnego serwisu co roku... w AT przynajmniej nie trzeba rozpoławiać silnika co sezon :). GSem nie jeździłem to nie wiem....
Masz kase... bierzesz ADV, nie masz kasy... bierzesz AT i zębatke 47 zębów i jest dzida. Ale to tylko jeśli lubisz upalać ciężkie sprzęty, jak nie masz takiego zrycia :D to lepiej jakieś lc4 kupić sxc czy coś.
Co do terenu... nie ma żadnej różnicy dla nas (99% wszystkich tu) czym sie jedzie AT czy ADV po prostu pewnych rzeczy się nie przeskoczy, żaden z nas nie jest kozak profesjonalista żeby wykorzystać zawieszenia WP, standardowe w AT showa też po pewnych regulacjach dają rade bardzo dobrze
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: wtorek, 22 czerwca 2010, 09:34 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
spozo pisze: A z mojego krótkiego doświadczenia F800 (model 2010 rok) spełnia poniższe warunki:
- bezawaryjność - 10 000 km bez żadnej awarii (jak będzie dalej czas pokaże) - trwałość - kilka drobnych wywrotek w terenie i wszystko całe - możliwość jazdy w lekkim terenie Jeszcze pół roku temu podpisałbym się obiema ręcami.Teraz już nie :D spozo pisze: - wygoda - pozwalająca na dalsze podróże (przebiegi dzienne ok. 500 - 700 km) - bez problemu, dla mnie wygodny (kierownicę podwyższyłem o 2 cm) Rzecz względna.Zwłaszcza dla kogoś kto przesiada się z Viadra :wink: spozo pisze: Natomiast nie spełnia warunku: - przyzwoity zasięg na 1 tankowaniu - tylko ciut powyżej 300 km, zdecydowanie za mało Straszny żarłok ,albo ostro jeżdzisz.Ja robię prawie 400 :D spozo pisze: Dodał bym jeszcze jedną wadę: za szeroki tył w przypadku stosowania kufrów Prawda.Na oryginalnych kufrach 102 cm
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
spozo
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: wtorek, 22 czerwca 2010, 10:02 |
|
Rejestracja: sobota, 2 sierpnia 2008, 21:12 Posty: 1581
Lokalizacja: Polska
|
Acent pisze: spozo pisze: A z mojego krótkiego doświadczenia F800 (model 2010 rok) spełnia poniższe warunki:
- bezawaryjność - 10 000 km bez żadnej awarii (jak będzie dalej czas pokaże) - trwałość - kilka drobnych wywrotek w terenie i wszystko całe - możliwość jazdy w lekkim terenie Jeszcze pół roku temu podpisałbym się obiema ręcami.Teraz już nie :D I tu mnie przerażasz :shock: :shock: - zaczynam się martwić. A może wjezdżasz nie w lekki teren, a hardcore :?: Acent pisze: spozo pisze: - wygoda - pozwalająca na dalsze podróże (przebiegi dzienne ok. 500 - 700 km) - bez problemu, dla mnie wygodny (kierownicę podwyższyłem o 2 cm) Rzecz względna.Zwłaszcza dla kogoś kto przesiada się z Viadra :wink: Faktycznie, masz rację Acent pisze: spozo pisze: Natomiast nie spełnia warunku: - przyzwoity zasięg na 1 tankowaniu - tylko ciut powyżej 300 km, zdecydowanie za mało Straszny żarłok ,albo ostro jeżdzisz.Ja robię prawie 400 :D To malutko Ci spala - muszę się mojemu przyjrzeć. W rzeczywistości u mnie jest tak: na autostradzie - przekracza 5 L Po drogach krajowych, miasto - powyżej 4 L Lajcik po bocznych asfaltowych drogach - poniżej 4 L Teren - tu już różnie
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Przemek_XL
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: wtorek, 22 czerwca 2010, 10:09 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 17:20 Posty: 376
Lokalizacja: Gdańsk
|
|
Ja przesiadłem się z wiadra na ADV i jestem zadowolony i zaspokojony :twisted: Radocha z jazdy o niebo większa, możliwości terenowe - bez komentarza, właściwości asfaltowe również ocenam lepiej, dużo niższa masa ADV jest wyraźnie odczuwalna, dolegliwości dupska po całodniowej jeździe jest wyraźnie silniejsze ale nie ma dramatu. Jeśli chodzi o awaryjność to wiadro było rewelacyjne ale w kacie też jeszcze nic nie popsułem :wink: Minusem, przynajmniej w moim przypadku, jest niezbyt duży zasięg na zbiorniku i błyskawiczne znikanie opon (szczególnie tył). Generalnie polecam zmianę viadra na 990ADV, i znam jeszcze kilku którzy z tego kierunku są zadowoleni. Podsumowując, Twoje oczekiwania jak nic pasują do sloganów reklamowych dużego gieesa, choć znam Twoją niechęć do bokserskich cycków :) . F800 będzie za mały. Dla mnie przynajmniej to ergonomiczna porażka, szczególnie w porównaniu do 1200GS. Najlepszym wyjściem będzie dokupienie drugiego lekkiego sprzęta. Polecam nową Betę 400 :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marekm
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: wtorek, 22 czerwca 2010, 10:22 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
|
Panowie,
Wielkie dzięki za wszystkie wypowiedzi w tym ekumenicznym wątku i proszę o jeszcze. :D
Powoli skłaniam się ku KTM'owi, ale na podjęcie decyzji dałem sobie czas do końca miesiąca.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: wtorek, 22 czerwca 2010, 13:37 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
Marek napisz też jakich gabarytów jesteś. Moim zdaniem LC8 w wersji ADV S jest najwygodnmiejszym motocyklem dla wysokich i wielkich. W normalnej wersji pozwala się cieszyć jazdą tym niższym bikerom. Moim zdaniem tylko w kwesti zasięgu KTM może nie sprostać Twoim oczekiwaniom 300 km na baku, to nie za wiele. Ale daje za to niesamowitą radość z jazdy. Choć pamiętaj pomarańcze nieznoszą jednostajnej jazdy. To raczej jednobitowa maszyna 0,1,0,1,0,1 :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
irokez
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: środa, 23 czerwca 2010, 15:19 |
|
Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42 Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
|
ex1 pisze: Choć pamiętaj pomarańcze nieznoszą jednostajnej jazdy. To raczej jednobitowa maszyna 0,1,0,1,0,1 :D mi się udaje bezproblemowo utrzymać stałe tempo turystyczna 100 km/h kwestia siły charakteru :lol: choć zdarza się, że lubię podzidować i kręcić mojego SZATANA do czerwonego pola :twisted:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mirek Swirek
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: czwartek, 24 czerwca 2010, 22:45 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 czerwca 2009, 23:59 Posty: 223
Lokalizacja: Lublin
|
irokez pisze: ex1 pisze: Choć pamiętaj pomarańcze nieznoszą jednostajnej jazdy. To raczej jednobitowa maszyna 0,1,0,1,0,1 :D mi się udaje bezproblemowo utrzymać stałe tempo turystyczna 100 km/h kwestia siły charakteru :lol: choć zdarza się, że lubię podzidować i kręcić mojego SZATANA do czerwonego pola :twisted: Bezproblemowo 100 km/h na 5 biegu to sie zgodze, ale biegow katamaran ma 6. Wiem cos o tym. Swoja droga, gdybym mial ganiac paczka, to byla by to meczarnia i dla mnie i dla sprzetu. Umowmy sie, 6 bieg to minimum 110 na czarnym, 120 optymalnie, z micha szeroko paczka cztery i wiecej dla lubiacych dawac z garsci. Ex slusznie prawi . Powodzenia w zakupie sprzeta Marek.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: piątek, 25 czerwca 2010, 18:27 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 910
Lokalizacja: Biecz
|
|
Marku , LC8 i mały GS nie da Ci komfortu w podróży jakie daje viadro . Mam na myśli wygodne podróżowanie średnio i długo dystansowe . LC8 na asfaltowych przelotach jest jak ryba bez wody , można coś lubić i poświęcać komfort podróżowania dla idei lub emblematu na baku , ale dojrzały motocyklista wie czego chce . Idealne środowisko LC8 to tam gdzie kończy się czarne i zaczyna adventure . Africa Twin to uniwersalny motocykl ( choć jak wiemy wszyscy takich nie ma ) do wszystkiego , jednak bez emocji , nie podważalny argument to prostota konstrukcji i bezawaryjność jednostki napędowej , prosty i niedrogi serwis . Bycie Czarnuchem jest bezcenne . Uważam że poświęcenie viadra dla nie pewnych koncepcji enduro za nierozsądne . Najlepsze rozwiązanie to dwa motocykle 8) . Powodzenia .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marekm
|
Tytuł: Re: Co po Viadrze ? Post: sobota, 26 czerwca 2010, 07:00 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
|
Adagio, masz dużo racji, ale ja lubię zmiany. Po drugie, nic nie jest na zawsze. :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |